Free Web Hosting Provider - Web Hosting - E-commerce - High Speed Internet - Free Web Page
Search the Web

 


O Sądowej Wiszni: historia i terażniejszość.

Sądowa Wisznia – miasto (ukr. Sudowa Wysznia) w powiecie Mościska woj. Lwowskiego,na początku 2009 r-około 6000 mieszkańców (kilkanaście lat temu było 7000), leży nad rzeką Wisznia (prawy dopływ Sanu). Do Przemyśla – 46 km, do Lwowa – 48. Stacja kolejowa Sądowa Wisznia znajduje się na linii Przemyśl-Lwów. Są 2 szkoły: początkowa -w budunku byłego Sądu Grodzkiego i średnia, którą wybudowano w 1935 r, liceum rolnicze- w budunku byłego Banku Spółdzielczego, cegielnia, młyn, remontowe zaklady, Panstwowe Stado Ogierow (wszystkie te zakłady nie pracują aktualnie), a takze, szpital, Ukraiński  Dom Ludowy w którym są dwie biblioteki i muzeum krajoznawcze. 

Zabytki archeologiczne: osiedle z czasów kultury Przeworskiej,  grodzisko  t.zw-„Zamczysko –Wały” X w, osiedle „Deberki” XI – XII w, osiedle” Czworaki „XII-XV. W pobliżu miasta znajdowała sie mogila, zwana “Kopiec Tatarski” z mnóstwem murów i zwalisk lochów (ten zabytek został zniszczony za ZSRR). 

Pierwsze zanotowane w kronikach wzmianki o Wiszni  (wtedy Wysznia) pochodzą z 1230 roku. W roku 1368 misto otrzymało prawo magdeburskie, razem ze zgodą królewską na wykup wojtówstwa przez Piotra Kmitę. W ciągu kolejnych wieków miasto uzyskało nowe przywileje m. in. w latach 1537, 1545, 1576, 1578, 1639, 1553, 1765. W  Sądowej Wiszni odbywały się Sejmiki Generalne Województwa   Ruskiego (Ziemi Lwowskiej, Przemyskiej, Sanockiej, Zydaczowskiej, a czasami była obecna Ziemia Halicka i Chełmska). Na temat sejmików pisał m.in. Wincenty Pol w poemacie “Pamiętnik J.M. Benedykta Winnickiego”. III czesc tego poematu nosi tytuł “Sejmik jenerał województwa Ruskiego. Odprawiony 1766 r. w Sadowej Wiszni”. A od początku XVI wieku w Wyszni zaczeły się odbywać Sądowe Sejmiki Szlacheckie Ziemi Przemyskiej, i od tego czasz Wisznia jest już Sądowa.

… Podług odwiecznych czasów przyjętej praktyki 
Województwa  Ruskiego bywały sejmiki 
Zawsze w Sądowej Wiszni – na górze w Kosciele 
U Ojców Reformatów. Tam jak na wesele, 
Z sześciu ziem przybywała na sejmik drużyna, 
I wszystkich pomieszczała niewielka mieścina. 
Panowie mieli karczmy i własne gospody 
Raz na zawsze tez same - w dwórkach wojewody. 
Stawali Sanoczanie – partyi Podkomorskiej – 
Pan Mniszech stał we dworze w oficynie  dworskiej, 
Przyjmował zwykle szlachtę Zydaczowskiej Ziemi – 
Ksiąze Jeneral znowu miał własny dom w mieście 
I cały Rynek trzymał z partyzanty swymi – 
A pan sędzia Chojnacki z drobną  szlachtą wreszcie 
Stawał u Reformatów na górze w klasztorze, 
I miał tam i śpizarnię i piwnicę w porze, 
A i celę niewielką tuż przy kanafarzu, 
I przyjaciół swych goscił zawsze w refektarzu, 
To choć zjazd był największy, nie było klopotem, 
Bo w korytarzach szlachta sypiała pokotem; 
A gdy czasem zabrakło miejsca w refektarzu, 
To ksiądz gwardyan zastawiał stoły w korytarzu, 
I kiedy do Mszy Swiętej zjadł czlowiek śniadanie 
To bez jadła do doby był wytrzymać w stanie. 
I chyba na podkurek znów trochę przetrącił, 
Ztąd też partyi Sędziego nikt zdradą nie zmącił…

        Kosciół  w Sądowej Wiszni ufundował Król Kazimierz Wielki w 1368 r, ale dopiero w 1393r. wzmiankowany jest pleban Tomasz. W połowie XVI w. proboszczem byl Marcin Krowicki, pozniej znany działacz kalwinski. Jego małżenstwo, a nastepnie – oficjalne przejście do obozu  reformacyjnego (nie mylić z naszymy Franciszkanami –Reformatami) spowodowało utratę przez parafię wcześniejszych przywilejów i uposażenia, przywróconych dopiero przez Zygmunta III w r. 1605. Nowy kościół, pod wezwaniem  Sw. Mikołaja, murowany, zaczął budować Jakub Solikowski, proboszcz wiszeński  a dokończył Kasper Rożyński – kanonik przemyski. Konsekrował kosciół w r. 1620 Jan Wołyk - biskup  Przemyski. Kosciół spłonął w 1785 r.  Terażniejszy Kosciół parafialny p.w. N.M.P. Wspomożenia Wiernych w Sądowej Wisznni zaczęto budować w 1884 r, a w 1890 r. on zostal poswięcony. Ostatnim księdzem przed zamknięciem w 1945r byl wikary Boleslaw Taborski, obecnie biskup-senior w Przemyślu (zmarł). Po wojnie kosciół zamknięto, wyposażenie uległo  rozproszeniu, a nawet zniszczeniu.  W 1989 r.  odzyskano kosciół przez wiernych, odrodzono Rzymsko-Katolicką  parafję. Po remoncie i otwarciu kościoła w Sądowej Wiszni, Msze Swięte  odprawiał  Ksiądz Kanonik Dziekan Mościski- Józef Legowicz.    Od XV lat opiekę duszpasterską nad  miejscowymi Polakami sprawują  do dnia dzisiejszego Franciszkanie (OFM) z Polski ze Sląska, a ostatnio też Księża –Franciszkanie, obywatele Ukrainy. Do parafji , oprócz mieszczan ze Sądowej Wiszni, nalezą rowniez wierni kościoła Rzymsko-Katolickiego z okolicznych wiosek. Liczy parafja okolo 300 wiernych. Księża ze Sądowej Wiszni mają jeszcze dwa filialne kościoły: w Stojańcach- pw MB Szkaplerznej i w Milatynie (pow.Gródek)-pwSw.Anny.

W Sądowej Wiszni urodził się o.Beniamin ofm Ryziński-Prowincjał Franciszkanów –Reformatów w Krakowie, a potem Prokurator Generalny tego zakonu w Rzymie. Zmarł w 1943 r. Siostra o.Beniamina ofm –s.Siuarda  była Ksienią u Norbertanek w Krakowie.

W mieście był także klasztor OO. Reformatów, założony w 1730 r. przez dziedziców miasta, Kasztelana lwowskiego Jana Sieminskiego i Łowczego kijowskiego – Franciszka Zawadskiego. Wolne miejsce pod budowę klasztoru nadał sam Król August II. Kościoł w klasztorze OO. Franciszkanów-Reformatów w Sądowej Wiszni był pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marji Panny. Autor proektu budowy klasztoru – włoch Pawel Antoni  Fontana. Klasztor Reformatów w Sądowej Wiszni jest znany nie tylko z tego że tam odbywały się Sejmiki Generalne a równiez z kultu obrazu Sw. Antoniego, w ołtarzu bocznym. Ołtarz Sw. Antoniego z Padwy ufundowała żona kasztelana- Dorota Siemienska. Pierwsza wzmianka o cudzie pochodzi z r.1752,  i od tego czasu Sądowa Wisznia staje się znacznym ośrodkiem pielgrzymkowym, odwiedzanym, szczególnie tłumnie, w czas odpustu – 13 czerwca. A 07.09.1945 r. Reformaci zostali zmuszeni do opuszczenia Sadowej Wiszni przez tak zwanych braci ze wschodu.    

Ołtarz łaskami słynący w kościele Br. Mn. (00. Reformatów) w Sądowej Wiszni.
(fragment pisma końca XIX wieku)

       Istnieją miejsca szczególnie uprzywilejowane przez Boga, na których z większą hojnością rozdziela Bóg swoje  łaski. Do takich miejsc można zaliczyć ołtarz Sw. Antoniego w kościele O. Reformatów w Sądowej Wiszni. Już od chwili założenia klasztoru datuje się gorące nabożeństwo wiernych do Sw. Cudotwórcy. Dowodem tego są liczne wota. Zawieszali je w różnych czasach rozmaici ludzie jako znak wdzięczności za 
otrzymane dobrodziejstwa. Drugim trwałym świadectwem czci naszego Swiętego są stare księgi, w których notowano ofiary złożone przez lud na Msze Sw. Ogromną wiekszość intencyj mszalnych to podziękowania lub prośby do Sw. Antoniego. Najlepiej jednak można się przekonać o czci i nabozeństwie,  jakie lud okoliczny żywi do Sw. Cudotwórcy w dniu Jego Swięta t. j. 13 czerwca. Już w dniu odpustu licznie gromadzą się rolnicy na uroczystych nieszporach. W sam  dzień 13 czerwca tysięczne rzesze zalegają cmentarz i obszerny plac przed klasztorem. Widać wsród tlumu ludzi z dalszych okolic: z Sambora, Rudek, Komarna,  Gródka Jagiellonskiego, Jaworowa, Mościsk, Medyki i t. d. Jedni idą tu z prośbą o pomoc i radę w trudnościach zyciowych, drudzy szukają tu ukojenia w niedoli, innych wreszcie wiedzie tutaj wdzieczność: chcą podziekować swemu Dobroczyńcy za otrzymane łaski. Wszyscy odchodzą stąd spokojni i pokrzepieni na duchu. 

        Lecz nie tylko w tym jednym dniu lud garnie się pod  opiekę Przemożnego Cudotwórcy. Prawie codziennie u stóp ołtarza Sw. Antoniego szukają pomocy i pociechy ludzie, ktorym grozi lub dotkneło już nieszczęście. A jak Sw. Cudotwórca wynagradza tą wielką ufność w Nim pokladaną- świadczą naiwymowniej kroniki klasztoru. Między innymi czytamy tam opisane następne zdarzenia: Dnia 2 stycznia 1912 r. pewna mieszczanka z  Wiszni zamówila Msze Sw. przed ołtarzem Sw. Antoniego na podziękowanie za uzdrowienie jej syna z ciężkiej choroby, zwanej pospolicie padaczką. Przed rokiem o tym samym czasie ofiarowała ona syna swego Sw. Antoniemu z prośbą o zdrowie, bo ludzkie środki lecznicze okazały się bezskuteczne. Od tej chwili choroba nie powtórzyla sie ani razu. Syn jej cieszy się jak najlepszem zdrowiem. Zeznanie to uczynila wobec kilku poważnych świadków. 

Czytamy dalej jak pewien wieśniak z dalszych okolic serdecznie dziękuje Sw. Antoniemu za cudowne ocalenie zagrody w czasie pożaru wsi: Z niewiadomej przyczyny - mówi on -wybuchł ogień w nowej wiosce i szybko przenosił się z dachu na dach, spłoneło juz kilka zagród. Wiatr -  w strone mego domu. Szczępy zapalonych snopów zasypywały podwórze. Wkrótce zapalił się dom najbliższego mego sąsiada. Zdawało się, że teraz już nikt nie potrafi uratować mej chaty i zostane z dziećmi bez dachu nad glową. Rzuciłem się wtedy na kolana i z głębi serca z wielką ufnością  żebrałem u Sw. Antoniego cudu, bo tylko cudem mogła ocaleć moja zagroda. Wtem wiatr zmienił kierunek. Snopy iskier gnał w strone łąk. Otucha wstąpiła w ratujących. Po długich godzinach ciężkiej pracy ogień ugaszono. Dom mój został nietknięty, za co składam serdeczne dzięki Sw. Dobroczyńcy. 

       Kronika zawiera kilkanaście podobnych podziękowań. Wieki mineły, odkąd serce Sw. Antoniego na tej ziemi bić przestało a oto jeszcze dziś zdumiewać się musimy nad rozgłosem Jego czci, jaką darzą Go wierni, nad ufnoscia, z jaka do Niego sie garna, nad blogim wplywem, jaki On wszechstronnie wywiera. Wielka zaiste obdarzył Bóg chwałą Sw. Antoniego, skoro tak dobroczynnym pozwala Mu cieszyć się wpływem na sprawy ludzkie. Bóg jest przyczyną wszystkiej chwały, jaką się cieszy Sw. Antoni Padewski, dlatego Bogu składajmy najwyższe dziękczynienie za to, że za życia uczynił Go gorliwym apostołem, opiekunem uciśnionych i niesłychanie wielkim cudotwórca, a po śmierci rozsławil Go jeszcze glośniejszemi cudami. Sw. Antoniemu zaś oddajmy cześć za to, ze swoją anielską cnotą, pragnieniem męczęstwa, gorliwością o chwałę Bogu i zbawienie dusz na takie wywyższenie zasłuzył sobie u Boga. 

Większość mieszkańców Sądowej Wiszni to wierni Ukraińskiej Prawosławnej Autokefalicznej cerkwi p.w. Sw. Trójcy, trochę mniej wiernych  jest w Ukraińskiej Greko-Katolickiej cerkwi p.w. Chrystusa Zbawiciela (Spasa). W Sądowej Wiszni urodził sie znany pisarz prawosławny – Iwan Wiszenski, przeciwnik Unii Brzeskiej. 

Dziedzicami Sadowej Wiszni w XIX w. byli Jaśnie Wielmożna p. Henrieta Hrabianka Komorowska oraz Antonina z Hrabiów Komorowskich hrabina Bąkowska. Od początku XX w Dziedzicem miasta jest – Jan Mars herbu Noga, a po nim – Krzysztof Noga Mars. Ostatnimi burmistrzami Wolnego Królewskiego Miasta Sądowa  Wisznia  byli Emil Ohły a po 1934r - Włodzimierz Paygert herbu Prus

Zydzi: przed wojną 1939 roku w Sądowej Wiszni było około 1550 mieszkańców, wyznania Mojżeszowego. W mieście, przy Rynku było 2 Synagogi, cheder, a także  na Darażowie klub „Hasmoneja” a za miastem Kirkut, znany w mieście jako cmentarz Izraelicki lub okopisko. W czasie niemieckiej okupacji prawie wszyscy wiszeńscy Zydzi zostali zamordowani w Getto w Jaworowie, w Janowskim lagrze we Lwowie, oraz w obozie zagłady w Bełżcu. Przeżyli pojedyncze osoby , które przechowywali się w lesie, jak również kilka Zydowskich  dzieci w ochronce Rz.Katolickich  siostr Felicjanek, a też dwoje dzieci w Ukraińskiej ochronce sióstr Josafatek. Za niemców były zniszczone Synagogi i Kirkut. Obecnie w Sądowej Wiszni Zydów niema. Była mieszkanka Sądowej Wiszni , obecnie w Londynie-Henia Goldman-Meller z Frejlichów, na byłym budynku jej rodziców zamontowała pamiątkową tablicę, ku czci wiszeńskich Zydów, którzy zgineli od rąk nacistów.

 

Home